Nie wiem dokładnie dlaczego, ale poznając jego wymagania względem podłoża, przychodzi mi na myśl wyjałowienie.
Pewne gatunki kwiatów są dość hmmm "żarłoczne" i w czasie wzrostu pochłaniają wiele, o ile nie wszystkie, dostępne składniki odżywcze. W sytuacji, gdy mamy obsadzoną rabatę kilkunastoma okazami kwiatów, po prostu nie ma możliwości by uzyskały z gleby odpowiednią ilość składników pokarmowych.
To taka moja droga dedukcji

Nie wiem czy słuszna, ale na pewno logiczna.
Najwyraźniej sezon, w którym nie kwitnie, spędza w tak zwanym trybie oszczędnym. Najprawdopodobniej odpowiednie nawożenie byloby tutaj pomocne. Ja bym zastosowała odżywki do kwiatów kwitnących czy ozdobnych
