Faktycznie jst idealną rośliną okrywową. Najlepsze jest to, że roślnie na mało żyznych glebach i wystarczy jej półcień, a w cieniu również urośnie.
Cechuje się również dość sporą ekspansją, nie jest ona na poziomie barwinka czy bluszczu, ale jeśli odpowiednio jej pomożemy to po kilku sezonach potrafi upiększyć spory kawałek ogrodu.
Na plus działa tutaj również jej dwukrotne kwitnienie

Coś fantastycznego, pierwsza porcja kwiatów występuje w czerwcu, druga pod koniec lata, aż do pierwszych przymrozków.
Warto też pamiętać, aby jesienią usunąć uschnięte pędy, gdyż mogą one zahamować wzrost rośliny wiosną

niestety, ale widziałam właśnie tak zmarnowaną roślinę
Zapisałam tę roślnkę do swojego spisu roślin do wprowadzenia

Mam nadzieję, że już w przyszłym sezonie pochwalę się zdjęciami
