Jeśli ktoś buduje instalację kanalizacyjną, to warto aby pomyślał o tym, że kiedyś ma się ona prawo zatkać. I dlatego powinna być wykonana w ten sposób aby było możliwym jej ewentualne udrożnienie. Opiszę kilka z nich. Na pewno na pionie gdzieś w garażu w miejscu dostępnym należałoby zamontować rewizję, aby w przypadku zapchania głównej rury odpływowej za budynkiem w łatwy sposób można było dostać się do przykanalika. Następna sprawa to unikanie trójników 90 stopni, gdyż tamuje ona przepływający strumień wody, oraz w przypadku udrażniania rur sprężyną czy to ręczną, czy elektryczną, często sprężyna idzie w inny odpływ na przykład ze zlewu do umywalki, zamiast ze zlewu do pionu. Kolejna rzecz to unikanie montowanie w wannach i brodzikach syfonów "samoczyszczących" gdyż nie jest to prawdą, że się one nie zatykają, po drugie oprócz ryzykownego stosowania chemii nie ma sposobu na udrożnienie takiego odpływu, gdyż ze względu na konstrukcję syfonu nie można wprowadzić sprężyny. Więcej na :
http://udraznianiekanalizacji.eu Warszawa.
Kolejną kwestią jest częsty brak możliwości dostania się do syfonu pod wanną, lub pod brodzikiem, bo ktoś nie pomyślał o drzwiczkach, a dodatkowo produkowane są płytkie brodziki gdzie nie ma możliwości zrobienia drzwiczek. Jest to błąd producenta, ale oczywiście produkty mają aprobatę techniczną i odpowiednie pozwolenia.