1) Kosiarka zapełniała kosz do 1/3 następnie nie wyrzucała bokiem / pod spodem jak to w większości kosiarek trawę jeśli nie mogła 'wrzucić do kosza' tylko dosłownie mieliła nożem, aż silnik hrobotał i się zatrzymywał.
2) Mega duży problem z napędem, dosłownie co roku wymieniałem przekładnię (nie wiem, czy to dobre sformułowanie, ale 'tą skrzynkę z zębatkami). A dlaczego? Jedna z zębatek jest plastikowa przez co z czasem napęd był tylko na jedno z kół. Nikt na tej kosiarce się nie wieszał czy ciągnął ciężarów, na zakrętach zawsze wyłączałem napęd - mimo to i tak się on uszkadzał co uważam, że zbyt często.
Szukam kosiarki spalinowej prawdopodobnie metalową (tak jak wspomniałem czasem zdarzy się mały kamyk). Nie chcę żadnej elektrycznej czy z rozrusznikiem. Nie potrzebuję również dodatkowych elementów jak np. mulczowania. Szukam do około 4000zł jeśli coś będzie nawet za 4500zł (ale faktycznie konkret) to mogę dołożyć. Ale zależy mi na prostocie / bezawaryjności / łatwości czy to w naprawach czy serwisie. Dodatkowo, czy ma być z napędem? Może, ale nie musi - jakoś jest mi to obojętne, jeśli przez to kosiarka bez napędu będzie lekka w prowadzeniu. Jesteście mi coś w stanie polecić? Szukałem np. w marce Stihl ale głównie mają one wykonanie z plastiku - co mam wrażenie, że u mnie się nie sprawdzi
