Na urodziny dostałam pieknego kwiatka, lecz nie wiem jaki to gatunek. Kwiatuszek był w małej doniczce i miał piękne pomarańczowe kwiaty. Po miesiącu Kwiaty zaczęły usychać.A liście rosły w zabójczym tempie. Chciałam sprawdzić dolegliwosc i zauważyłam , że kwiat ma zbyt dużo korzeni i doniczka zaczyna pękać. Zatem Przesadziłam do większej donicy. I zaczął się problem....Liście marnieją, wygląda jakby ślimaki zajadały liście, ale nie widzę żadnych owadów i skorupiaków.
Kwiatek jest na zachodnim oknie. Podlewam je raz w tyg. Pomóżcie jak o niego dbać?







