Troche podobnie trzeba ją traktować jak fiołek afrykański: nie lać po liściach i nie stawiać "na patelni"

Lubi miejsca jasne ale nie gorące bo włochate liście łatwo można popalić.Podlewamy obficie w okresie kwitnienia, koniecznie miękką, letnią wodą. Po zakończeniu kwitnienia zapewniamy jej suche warunki, aby przeszła w okres spoczynku. Gdy już liście zaschną obcinamy je, po czym przenosimy doniczkę do chłodnego miejsca (około 16?C) i nie podlewamy do lutego.
W okresie wegetacji należy syningię umiarkowanie nawozić w okresach tygodniowych. Gdy kwitnienie się zakończy, ważne jest by zapewnić roślinie warunki suche by przeszła w stan spoczynku. Bardzo istotne jest by wszystkie te czynności wykonywać w dość wolnym tempie, gdyż nie może dojść do gwałtownego zwiędnięcia liści. Ma to ujemny wpływ na kłącza.